|
|
|
|
|
|
|
|
|
środa, 08.09.2010, imieniny: Czcibora, Marii, Radosława
|
| Czechy mają w końcu nowego premiera Czeski prezydent Vaclav Klaus mianował na stanowisko premiera przywódcę prawicowej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) Mirka Topolanka i powierzył mu misję utworzenia rządu. Wcześniej Klaus przyjął z rąk socjaldemokraty Jirziego Paroubka dymisję jego rządu, powierzając jednocześnie dotychczasowym ministrom pełnienie obowiązków do czasu utworzenia nowego gabinetu. Topolanka czeka trudne zdanie, ponieważ w 200-mandatowej niższej izbie parlamentu ODS razem z dwoma centrowymi sojusznikami dysponuje taką samą liczbą głosów co lewica. Utworzenie rządu jeszcze trochę potrwa, nie sądzę, aby premier miał w kieszeni listę ministrów, ale mam nadzieję, że nowy rząd ma już swoją strukturę - zaznaczył Klaus na krótkim spotkaniu z prasą. Po przedstawieniu składu rządu przez Topolanka i mianowaniu przez prezydenta nowych ministrów, premier będzie mieć 30 dni na otrzymanie wotum zaufania. Ewentualny rząd nie może zatem powstać i normalnie funkcjonować bez przynajmniej milczącego wsparcia socjaldemokratów z CSSD. Ustąpienie dotychczasowego rządu przybliża przełamanie kryzysu politycznego, spowodowanego patowym rezultatem czerwcowych wyborów do czeskiej Izby Poselskiej. Najwięcej głosów zdobyła w nich ODS, która zamierzała rządzić w ramach centroprawicowej koalicji z Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną - Czechosłowacką Partią Ludową (KDU-CSL) i Partią Zielonych. Koalicja taka dysponowałaby jednak tylko dokładnie połową miejsc w 200-osobowej Izbie Poselskiej - tak samo jak Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CSSD) wraz z kokietowaną przez nich Komunistyczną Partią Czech i Moraw (KSCM). Pierwszym bodźcem w kierunku przełamania impasu było wybranie socjaldemokraty Miloslava Vlczka na tymczasowego przewodniczącego Izby Poselskiej. Izba nie może bowiem podejmować żadnych głosowań, także w sprawie zatwierdzenia nowego rządu, bez ukonstytuowania się jej prezydium. Jak podaje agencja CTK, Topolanek najprawdopodobniej zrezygnuje z tworzenia centroprawicowej koalicji na rzecz powołania mniejszościowego rządu ODS. W ubiegłym tygodniu Paroubek zasugerował możliwość wsparcia takiego rządu przez socjaldemokratów - o ile wśród ministrów znajdą się bezpartyjni fachowcy. Obecnie deklaruje, iż tolerowanie prawicowego mniejszościowego gabinetu mogłoby trwać dwa lata - aż do przedterminowych wyborów. (PAP, wp, 16.08.2006) |