|
|
|
|
|
|
|
|
|
czwartek, 09.09.2010, imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza
|
| Czescy lekarze zarabiają więcej W zależności od funkcji i stażu pracy dostają od 30 do 50 tys. koron, czyli od 4,2 do 7 tys.zł. To jest nasz zarobek za wszystko, łącznie z dyżurami - wyjaśnia Jan Jedliczka, dyrektor szpitala w czeskim Jeseniku. Pensje czeskich medyków i organizacja tamtejszej służby zdrowia są przez strajkujących w Polsce lekarzy stawiane jako przykład do naśladowania. W 1993 roku szpital w Jeseniku przejęła spółka. Do dziś to jeden z 15 prywatnych szpitali w Czechach. - Działamy w małym, przygranicznym regionie i nie jest nam łatwo - przyznaje dyr. Jedliczka. - Brakuje przede wszystkim pieniędzy na zakup nowego sprzętu, wyposażenia. Czeska ochrona zdrowia też czeka na reformę. Nowy rząd ją obiecał, ale zmiany zostały zablokowane przez koalicjanta. W Czechach działa 9 obowiązkowych ubezpieczalni - kas chorych, które kontraktują usługi medyczne. Ostatnio ubezpieczalnie mają poważne problemy finansowe. Brakuje pieniędzy na leczenie, politycy mówią o konieczności ograniczenia zakresu bezpłatnych, czyli objętych ubezpieczeniem, usług medycznych. Podstawowa opieka zdrowotna i poradnie specjalistyczne (ginekologia, stomatologia) są od lat 90. sprywatyzowane. Lekarze mają swoje obwody, pokrywające się często z małymi gminami, liczące od 1,5 do 2,5 tys. mieszkańców. - Mój kontrakt na leczenie to trzykrotność średnich zarobków w kraju - mówi dr Jaroslav Skapa ze Zlatych Hor (średnia pensja w Czechach to ok. 19 tys. koron brutto, czyli ok. 2650 zł). - Z tego jednak muszę ponosić koszty zatrudnienia pielęgniarki w gabinecie i opłacić przejazdy do pracy. Przed drzwiami prywatnego gabinetu ginekologicznego w Zlatych Horach wisi cennik usług i zabiegów dodatkowych, nie objętych finansowaniem przez kasę chorych. Najdrożej - 5 tys. koron (ok. 700 zł) - trzeba zapłacić za nowoczesną wkładkę antykoncepcyjną. Tańsze niż w Polsce są zabiegi dentystyczne i protetyka. (NTO, 16.05.2007) |